Get Adobe Flash player

Parafia Ewangelicko-Augsburska św. Jana


II Rzeczpospolita

Towarzyszące odzyskaniu niepodległości przemiany ludnościowe i obecność ewangelików – Polaków, przybywających z Polski centralnej i Śląska Cieszyńskiego, stworzyły realną możliwość wskrzeszenia mocno już zapomnianych tradycji polskiego życia ewangelickiego w Grudziądzu. Wcześniej na dawnych ziemiach zaboru pruskiego w 1919 r. zawiązało się w Poznaniu Polskie Towarzystwo Ewangelickie, a w roku następnym tamtejszy Polski Zbór Ewangelicko – Augsburski (z filiałem w Lesznie, zorganizowanym w 1926 r.), w 1921 r. zbór w Toruniu i w 1922 r. w Bydgoszczy, należące do warszawskiego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, na czele którego stał słynny z patriotyzmu ks. bp Juliusz Bursche. Zresztą, przybysze nie mieli wielkiego wyboru: władze miejscowego Kościoła Ewangelicko – Unijnego z siedzibą w Poznaniu, w trosce o zachowanie dotychczasowego niemal jednolitego niemieckiego składu narodowego (do wyjątków należeli mówiący po polsku parafianie w południowej Wielkopolsce i na skrawku Mazur w rejonie Działdowa), postanowiły Polaków do swych parafii nie przyjmować.
Pierwsze nabożeństwo w języku polskim w Grudziądzu odprawił dla żołnierzy miejscowego garnizonu ks. kapelan Józef Mamica z Poznania (który przedtem odegrał zasadniczą rolę w powstaniu placówki toruńskiej i bydgoskiej) 31 maja 1923 r., w kościele ewangelicko – unijnym przy ul. Mickiewicza, jednak sprzeciw zarządu zboru niemieckiego, umotywowany obecnością na nabożeństwie osób cywilnych [sic!] uniemożliwił kontynuację tych zamierzeń. Odtąd nabożeństwa wojskowe odbywały się raz w miesiącu lub rzadziej w sali kasyna oficerskiego 64 Pułku Piechoty Pomorskiej w Koszarach Kościuszkowskich przy ul. Lipowej (dziś ul. Legionów). W listopadzie i grudniu 1923 r. z Polskim Towarzystwem Ewangelickim w Poznaniu nawiązała kontakt Dora Cieńska, która jednak wkrótce przeniosła się do Torunia. Informowała m. in., że w gimnazjum matematyczno-przyrodniczym lekcji religii dla dzieci ewangelickich udzielał Lauenhardt, były pastor z Małopolski; proponowała ponadto wprowadzenie polskich nabożeństw młodzieżowych.
Kolejną próbę zorganizowania polskiego zboru Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego podjął ks. Jerzy Kahane z Bydgoszczy w październiku 1930 r., wspomagany na miejscu przez Mikołaja Brunona Ernsta i Jakuba Buchholla. Tym razem ks. Reinhold Dieball, proboszcz parafii unijnej zgodził się na udostępnienie kościoła i pierwsze nabożeństwo komunijne, poprzedzone zapowiedziami z ambony i ogłoszeniami prasowymi, odbyło się 7 kwietnia 1931 r. (w „111 Święto Wielkanocne”). Na organach grał kantor parafialny prof. Mielke. Obecnych było sporo osób, tak Polaków jak i Niemców, w tym również grudziądzcy księża unijni. Wśród uczestników szczególną uwagę zwrócono na pochodzącą ze Śląska rodzinę Miechów, która przybyła pieszo z oddalonej o 7 km miejscowości. Na kolejnym nabożeństwie 24 maja zgromadziły się 72 osoby i jest to właściwa data narodzin nowej placówki polsko – ewangelickiej, której pierwszym administratorem został bydgoski duszpasterz ks. Jerzy Kahane, sprawujący ponadto opiekę nad współwyznawcami w Toruniu, w Tczewie i od czasu do czasu w Gdyni. Wyłoniono radę kościelną z prezesem, kupcem Mikołajem Brunonem Ernstem. Wiceprezesem został przemysłowiec Gustaw Gede (vel Gaede) sekretarzem Gustaw Menke (prokurent bankowy), skarbnikiem Jakub Buchholtz (inspektor). Pozostali członkowie rady, to Aleksander Mauer (kasjer bankowy), Artur Damie, Franciszek Metzger, Adam Raszka. Zastępcami zostali Paweł Miech (rolnik), Karol Schweitzer (księgowy), Jerzy Kaleta (robotnik) i Karol Laudon (również robotnik). W skład komisji rewizyjnej weszli: Ryszard Paul, Adam Bart i Aleksander Missol. Spośród pierwszych parafian, znane jest m.in. nazwisko przemysłowca (należała do niego wytwórnia wód mineralnych „Fryderyk Kyser”), właściciela nieruchomości i działacza społecznego inż. Jerzego Hastermanna, pochodzącego z Tomaszowa Mazowieckiego, oraz właściciela piekarni Władysława Roepera, obu zmarłych w 1933 r. Zestawienie nazwisk parafian i ich zawodów świadczy o stosunkowo zróżnicowanym składzie społecznym niewielkiej grudziądzkiej placówki, bowiem wśród członków innych nowopowstałych polskich zborów Wielkopolski i Pomorza, skupiających głównie przedstawicieli klasy średniej, robotnicy i rolnicy niemal się nie pojawiali.
Stan materialny nowopowstałej placówki nie był zbyt dobry, skoro warszawska firma Pal ofiarowała dość znaczną kwotę (50 zł) na zakup śpiewników dla ubogich parafian. W latach 1933-1936 zbór jako instytucja polska otrzymywał roczne subwencje z Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, od roku 1937 przyznawano miesięczną subwencję księdzu administratorowi.
W pierwszym okresie funkcjonowania zboru nabożeństwa były odprawiane co 2 tygodnie, w niedziele o godz. 18, po przyjeździe administratora z Torunia. Przygotowanie do konfirmacji prowadził prof. Mielke, on też rozpoczął próby z nowopowstałym zespołem chóralnym, którego inauguracyjne wystąpienie publiczne zaplanowano na Boże Narodzenie 1931 r. Przedtem, po nabożeństwie w dniu 29 listopada, świętowano pierwszą rocznicę przybycia ks. Kahane do Grudziądza i przystąpienia do prac organizacyjnych. Z tej racji odbyło się przyjęcie towarzyskie w domu prezesostwa Ernstów, na które zaproszono członków kolegium kościelnego, innych przedstawicieli zboru i „obu proboszczów bratniego zboru niemieckiego”. Oprawę muzyczną stanowiła muzyka fortepianowa i solowy śpiew pani Ernstowej, zaś przy stole w miłej atmosferze wygłoszono wiele przemówień. Pierwsza konfirmacja (3 osoby) miała miejsce 29 czerwca 1932 r. w odświętnie udekorowanym kościele. Uroczystość upiększył śpiewem mieszany chór parafialny. Następnie odbyło się walne zebranie z udziałem ponad 40 osób, na którym nowy administrator, ks. Waldemar Preiss z Bydgoszczy wygłosił odczyt „Cele i zadania polskiego ewangelicyzmu”. Powołano do życia Koło Pań pod przewodnictwem Marty Lipowskiej, z udziałem w zarządzie pp. Roeperowej, Krausowej i Torno.
W roku 1933 administratorem parafii z siedzibą w Grudziądzu został ks. Ryszard Danielczyk, zaś nowym prezesem rady kościelnej wybrano Gustawa Gaede, w miejsce poprzednika, który przeniósł się do Bydgoszczy. Ponadto w skład rady kościelnej wchodzili: ks. Danielczyk (wiceprezes), Aleksander Missol (sekretarz), Jakub Buchholz (skarbnik), Aleksander Mauer (gospodarz) oraz Adam Raszka, Franciszek Metzger, Ryszard Paul, Gustaw Menke, Paweł Miech i Jerzy Kaleta, do komisji rewizyjnej weszli: Ryszard Paul, Artur Damie i Adam Bart. W 1934 r. obowiązki wiceprezesa sprawował administrator zboru, sekretarza Aleksander Missol, zastępcy sekretarza Franciszek Metzger, skarbnikiem pozostał Jakub Buchholz, ponadto w pracach rady uczestniczyli Ryszard Paul (buchalter), Aleksander Mauer jako gospodarz i jako członkowie Artur Damie, dyrektor Alfred Michejda, Gustaw Menke, Oskar Schmidt i Henryk Wyzner. W komisji rewizyjnej działali inż. Alfred Szulc, Adam Bart i Henryk Szulc. 28 maja 1933 r. zbór wizytował zwierzchnik diecezji Poznańsko – Pomorskiej ks. senior Gustaw Manitius z Poznania i z tej okazji w kościele zebrało się około 100 osób. Było to liczba bardzo wysoka, skoro zbór polski skupiał wtedy 56 członków. Wśród nich była też grupa ewangelików reformowanych, początkowo pozbawionych własnej opieki duszpasterskiej, co prowadziło do pewnych napięć. Oprócz tego nadal osobno były odprawiane w Grudziądzu nabożeństwa dla żołnierzy – ewangelików, które w latach 1930-1935 prowadził ks. Wilhelm Fibich, kapelan wyznania ewangelicko -reformowanego z Torunia a potem jego następca ks. Jan Potocki. W roku 1931 w miejscowym garnizonie służyło 59, a w 1935 – 40 ewangelików.
Co pewien czas odbywały się imprezy o charakterze towarzyskim, na przykład loteria fantowa na potrzeby zboru w dniu 2 lipca 1933 r., zebranie towarzyskie z bufetem i tańcami w bocznych salach „Tivoli” – 1 lutego 1934 r., wycieczka kolejowa do Grupy dnia 21 maja tegoż roku, czy do Rudnika 16 czerwca 1935 r. Były też spotkania o innym charakterze – np. 25 października 1934 r., poświęcone długiej dyskusji nad broszurą Pawła Hulki – Laskowskiego „Rola i zadania inteligencji ewangelickiej”.
22 października 1933 r. odprawione zostało przez ks. Ryszarda Danielczyka pierwsze polskie nabożeństwo w Wąbrzeźnie. Prezesem tamtejszego tymczasowego zarządu kościelnego był lekarz dentysta Marceli Goldberg (lodem z Łodzi), potem Oskar Stelle. W skład zarządu weszli ponadto, poza grudziądzkim duszpasterzem jako wiceprezesem, Olga Schneider (sekretarz), Oskar Stelle (skarbnik), Adolf Weiss (gospodarz) i organista Aleksander Kryger. Inauguracyjne nabożeństwo odbyło się w sali biblioteki szkolnej, z udziałem starosty Zygmunta Kalksteina jako reprezentanta władz państwowych, następne w kościele unijnym, z czasem jednak – choć polski zbór miał skupiać kilkudziesięciu członków i rokowania na przyszłość wydawały się pomyślne – działalność ustała.
Kolejne grudziądzkie konfirmacje miały miejsce 17 czerwca 1934 r. (7 osób; oprócz ks. Danielczyka, w uroczystości upiększonej grą na skrzypcach p. Witticha i śpiewem chóru uczestniczył ks. prefekt Zygmunt Kuźwa z Katowic), 29 czerwca 1937 r. (5 osób, z udziałem ks. Waldemara Preissa i ks. Ryszarda Trenklera) i 5 czerwca 1938 r. (również 5 osób) . W styczniu 1934 r. poczęto wydawać dwutygodnik „Przegląd Ewangelicki”, z podtytułem Organ Polskich Zborów Ewangelickich na Pomorzu i w Poznańskiem. W Grudziądzu wydano 24 numery, na początku następnego roku pismo przeniesiono do Bydgoszczy. Siedziba redakcji mieściła się przy ul. Groblowej 54, sekretarzem był Aleksander Missol, gazetę drukowała miejscowa Drukarnia Rzemieślnicza. Ks. Danielczyk obsługiwał również zbór w Tczewie i przejściowo w Starogardzie Gdańskim. Nabożeństwa w Grudziądzu odbywały się co 2 tygodnie, o godz. 8.30, w okresie jesienno-zimowym o 12.30. Polska parafia ewangelicko – augsburska liczyła około 70 członków – zapewne chodzi tu o osoby dorosłe, płacące składkę kościelną (niemiecka parafia ewangelicko-unijna skupiała około 3000 dusz). Stosunki z Kościołem unijnym były poprawne, terminy nabożeństw polskich były ogłaszane również na nabożeństwach niemieckich. Urządzano także nabożeństwa patriotyczne, np. z okazji Imienin Marszałka Józefa Piłsudskiego i w dniach świąt narodowych – 3 maja, 11 listopada. Raz w tygodniu odbywały się lekcje religii, prowadzone w 3 grupach w Państwowym Gimnazjum Żeńskim przy ul. Marii Curie-Skłodowskiej.” 26 marca 1935 r. ks. Danielczyk przeniósł się na Śląsk do Rybnika i z dniem 1 kwietnia administratorem został ks. Waldemar Preiss z Bydgoszczy, pełniący już poprzednio tę funkcję od 1 kwietnia 1932 do 30 czerwca 1933 r. 1 września 1937 r. zastąpił go ks. Ryszard Trenkler z Torunia, dobrze znający zbór z okresu pełnienia wikariatu w Bydgoszczy. Niestety, brak stałego kontaktu z duszpasterzem wydatnie zmniejszył rozmach pracy zboru, która prawdopodobnie ograniczyła się niemal wyłącznie do nabożeństw niedzielnych i lekcji religii. Po 1935 r. brak wieści o pracach Koła Pań, chociaż na fakt jego istnienia wskazywałaby lista ofiar złożonych na gwiazdkę dla biednych parafian u schyłku 1936 r. W 1936 r. wybrano delegata do diecezjalnego Zebrania Senioralnego, którym został dyn Alfred Michejda. Walne zebranie parafialne, które odbyło się po patriotycznym nabożeństwie z okazji Dnia Niepodległości 11 listopada 1937 r. postanowiło podnieść wysokość obowiązkowej składki kościelnej i po raz kolejny wybrało radę, której prezesem ponownie został Gustaw Gaede, natomiast członkami pp. Buchholz, Damie, Mauer, Menke, Paul, Henryk Szulc, Teodor Szulc, Metzger, Ondrouśkowa i Raszka. Wprowadzenie radnych w urząd odbyło się 22 maja następnego roku. Ostatnia wiadomość z życia zboru, która dociera z okresu przedwojennego, to zawiadomienie o ślubie Wojciecha Karpińskiego z Poznania i Haliny Menkówny, córki długoletniego członka miejscowej rady kościelnej (18 kwietnia 1939 r.).

II wojna światowa

Okupacja niemiecka spowodowała całkowite zniszczenie młodej placówki, pozbawionej jak i inne polskie instytucje prawa do istnienia. Również Kościół Unijny, chociaż skupiający ludność niemiecką, poddany był licznym rygorom. Jesienią 1944 r. został aresztowany proboszcz Dieball (urodzony w 1875 r., działający w Grudziądzu od 1919 r.) i zwolniono go dopiero tuż przed radzieckim szturmem na miasto. Ostatnie ewangelickie i niemieckie nabożeństwo w kościele przy ul. Mickiewicza odprawił pastor Stöhr 21 stycznia 1945 r.

Czasy powojenne

Warunki odbudowy powojennej nie były łatwe – miasto było mocno zniszczone, dawny kościół unijny uszkodzony, zresztą o wiele za duży, wierni rozproszeni. I działalność zboru, skupiającego około 300 wiernych, wznowiono w 1946 r., nabożeństwa początkowo odprawiane były w kaplicy metodystycznej przy ul. Kosynierów Gdyńskich (dawnej siedzibie Misji Miejskiej). Dzięki staraniom pierwszej powojennej rady parafialnej, a zwłaszcza inż. Artura Damica i inż. Andrzeja Wiedigera, zbór uzyskał byłą kaplicę katolicko – apostolską przy ul. Szkolnej 10. Również i ona była uszkodzona, dach był zarwany, brakowało stropu, okien i wyposażenia, z wyjątkiem 10 ławek i pieca centralnego ogrzewania. Prace remontowe prowadzono tzw. systemem gospodarczym, przy czym pomocą służyli m. in. pp. Kaczorowski i Górny.
Dzięki pożyczce przyznanej przez zwierzchnika Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego ks. bpa prof. Jana Szerudę, prace ruszyły raźniej i pierwsze nabożeństwo w wyremontowanej świątyni odprawione zostało 3 listopada 1946 r. Aktu konsekracji dokonał ks. Ryszard Trenkler, kazanie wygłosił ks. Waldemar Preiss z Bydgoszczy, w uroczystości uczestniczyli reprezentanci lokalnych władz administracyjnych, ze starostą Degórskim na czele. Od tego czasu jest to kościół św. Jana. Duszą tych starań było małżeństwo Damiców, których dom był ośrodkiem pracy parafialnej. Wyposażenie kościoła kompletowano znacznie dłużej, dopiero w 1948 r. zainstalowano organy (dzięki finansowemu wsparciu ks. sen. Ryszarda Trenklera) i dzwon, poświęcone 31 października. Wykonano nowe murowane ogrodzenie z żelazną kratą, według projektu przedsiębiorcy budowlanego A. Marchlewskiego, zatwierdzonego w sierpniu 1947 r. Obok świątyni ustawiona została figura Chrystusa, replika znanej kopenhaskiej rzeźby autorstwa Beitela Thorvaldsena. Przy okazji prac związanych ze świątynią odbudowano także kaplicę cmentarną. Kościół był remontowany wiatach 1954 i 1967.
W roku 1953 parafia skupiała około 500 członków, jednak w przeważającej mierze była to pozostała na terenie miasta, okolic, jak i sąsiednich powiatów ludność pochodzenia niemieckiego, po 1956 r. stopniowo opuszczająca Polskę, wskutek czego w ciągu najbliższej dekady liczebność zboru znacznie się zmniejszyła. Parokrotnie odbywały się konfirmacje. Podczas nabożeństwa i koncertu 28 lipca 1963 r. uroczyście obchodzono 17 rocznicę wskrzeszenia zboru i 15 założenia organów i dzwonu, odnowiono też kaplicę cmentarną.
Na przestrzeni powojennych dziejów parafia obsługiwana jest głównie przez księży z Torunia – do 1959 był to ks. sen. Ryszard Trenkler (przejściowo w latach 1953-1957 ks. Bogusław Wittenberg z Rypina), w latach 1959-1961 administratorem został ponownie ks. Waldemar Preiss z Bydgoszczy, w latach 1961-1974 ks. Gustaw Burchart, od 1974 do 1980 r. urzędowym administratorem był ks. sen. Edward Dietz z Sopotu, a odtąd ks. Jerzy Molin, już wcześniej sprawujący tu obowiązki duszpasterskie, jako urzędujący w Toruniu wikariusz senioralny.
Postacią szczególnie zasłużoną w powojennych dziejach parafii był jej długoletni kurator, inż. Artur Damie (1897-1969), którego w działaniach wspierała małżonka Emma Maria z domu Grabczyńska (1896-1967), przez kilka lat skarbniczka zboru.
Kolejnym kuratorem został dr Stanisław Suliborski (1911-1998), wspierany przez małżonkę Zofię (1932-1998), zaś obecnie dzieło rodziców kontynuuje jako kurator Piotr Suliborski.
W latach osiemdziesiątych dokonano renowacji kaplicy, bramy i innych zabudowali na dawnym cmentarzu unijnym, użytkowanym dzisiaj również przez inne wyznania, przede wszystkim przez katolików. W latach 2001-2002 dokonano gruntownej renowacji wewnętrznej i zewnętrznej kościoła św. Jana (nota bene, przekazanego oficjalnie parafii na własność przez Skarb Państwa dopiero w 1999 r.).
W niedzielę 16 czerwca 2002 r. parafianie grudziądzcy i zaproszeni goście zebrali się w licznym gronie na uroczystym nabożeństwie dla uczczenia 80-lecia wskrzeszenia polskiego życia ewangelickiego w mieście. Na uroczystość przybył biskup diecezji pomorsko – wielkopolskiej ks. Michał Warczyński z Sopotu, prezydent Grudziądza Bolesław Tafelski i przewodniczący Rady Miejskiej Zdzisław Lewandowski, przedstawiciele duchowieństwa rzymskokatolickiego z prepozytem grudziądzkiej kapituły kolegiackiej ks. Tadeuszem Nowickim, odczytano też listy gratulacyjne, m. in. od Wojewody Kujawsko-Pomorskiego Romualda Kosieniaka z Bydgoszczy, st. inspektora Jana Szwechowicza z Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Wojewódzkiego, starosty grudziądzkiego Zdzisława Zuchowskiego a także z Polskiej Rady Ekumenicznej w Warszawie i od pastora Waldemara Eggerta z ewangelicko – metodystycznej parafii św. Pawła w Grudziądzu. Przedstawiciele parafii toruńskiej przekazali w darze współwyznawcom z Grudziądza naczynia komunijne, uroczystość uświetnił śpiewem chór tamtejszej parafii, pod dyrekcją Dagmary Berndt-Jankowskiej.
Niewielki kościół Św. Jana został zbudowany w 1916 r. na terenie uprzednio należącym do szkoły, zapewne według projektu miejskiego budowniczego F. Winklera. Pracami trwającymi od połowy kwietnia do 1 października kierował F. D. Hoffmann. Jest niewielką (całkowita długość wynosi 22,9, szerokość 9.8 m) jednonawową, bezwieżową, ceglaną budowlą z dwuspadowym dachem, wzniesioną w uproszczonych formach neogotyckich. Usytuowany został na niewielkim stoku, dzięki czemu od strony ul. Małogroblowej jest dwukondygnacyjny, z mieszkaniem kościelnego w przyziemiu. Kościół znajduje się na skraju Starego Miasta i przylegają doń malownicze średniowieczne mury obronne z ruinami narożnej baszty, oraz rozlegle tereny zielone, dzięki czemu świątynia pojawia się na wielu pocztówkach i pamiątkowych fotografiach. Trzeba jednak pamiętać, że jest to wtórny efekt urbanistyczny, bowiem przed wojną cały ten rejon był gęsto zabudowany kamienicami mieszkalnymi, zniszczonymi podczas walk w 1945 r. i jedynie bezpośrednio do murów przylegała alejka spacerowa. Elewację frontową z trójkątnym szczytem, z dala widoczną w perspektywie ul. Murowej (walory takiego usytuowania podkreśla nocne oświetlenie fasady) ożywiają gęsto rozmieszczone sterczyny i tynkowane blendy, zaś elewacje boczne różnicuje rytm przypór i nieduże prostokątne okna.
Wnętrze świątyni cechuje prostota i skromność. Nawa kryta jest beczkowym stropem, niższe i węższe prostokątne prezbiterium stropem kasetonowym. Z tyłu nad wejściem znajduje się murowany chór muzyczny a pod nim kruchta. Ambona, chrzcielnica i prospekt organowy są neogotyckie, ołtarz eklektyczny z elementami neogotyku. Obraz ołtarzowy sygnowany EFWK (?) z 1936 r., przedstawia scenę powołania pierwszych uczniów Chrystusowych (Łuk. 5, 1-11): na pokładzie rybackiej łodzi u stóp Zbawiciela klęczy w pokorze Szymon Piotr, któremu Pan porucza misję łowienia ludzi, obok stoją zadziwieni obfitością ryb w wyciągniętej sieci Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, którzy „wyciągnąwszy łodzie na ląd, opuścili wszystko i poszli za Nim.” Pochodzenie ołtarza nie jest znane, przypuszczano, że może został przywieziony z Łasina, jednak byłby chyba zbyt nikły dla tamtejszego dość dużego kościoła, dziś już nieistniejącego.
Na cmentarz parafialny, założony w 1894 r. prowadzi efektowna neorenesansowa brama. W podobnym stylu utrzymane są również pozostałe zabudowania – kaplica, kostnica, dom grabarza.” W kaplicy cmentarnej znajduje się interesująca biała marmurowa rzeźba pogrążonej w smutku niewiasty w antycznym stroju, z symbolami przemijania – żałobną urną i bukiecikiem róż, z niezachowanego nagrobka Hermanna Sawitzkiego. Fragmenty innego okazałego neogotyckiego nagrobka, wykonanego z bloków czerwonego piaskowca wmurowano w cmentarne ogrodzenie. Wśród niewielu ocalałych pomników z okresu przedwojennego, zwraca uwagę nagrobek Emila Kahraua (1890-1917), poległego podczas I wojny światowej, kamień nagrobny fabrykanta Richarda Schultza oraz wielki głaz na grobie Adolfa Krumma (1886-1933) i Ericha Rieboldta (1884-1933), działaczy mniejszości niemieckiej, zamordowanych przez polskich szowinistów po rozbiciu niemieckiego wiecu przedwyborczego do władz samorządowych. Fragmenty kutych ogrodzeń grobów, tak charakterystycznych dla dawnych nekropolii, przekazano do grudziądzkiego Muzeum. 15 czerwca 2002 r. na ścianie kostnicy odsłonięte dwujęzyczną tablicę, upamiętniająca niemieckich mieszkańców Grudziądza, którzy znaleźli spoczynek na tej nekropolii. Tu znajdują się również miejsca wiecznego spoczynku rodziny Damiców, Gaede, Miechów, Roeperów, Suliborskich i innych zasłużonych członków polskiej parafii.
W ostatnich czasach parafia ewangelicko-augsburska odzyskała na terenie miasta niektóre z nieruchomości po dawnym Kościele Unijnym, w tym budynek byłego szpitala ewangelickiego (przytułku dla wdów i panien) na narożniku ul. Solnej i Kościuszki, z charakterystyczną neogotycką wieżyczką,. lat około 1901-1902, lecz nawiązujący do znacznie dawniejszej tradycji szpitala św. Jerzego z XIV w.
A hasłem biblijnym, przyświecającym grudziądzkim ewangelikom dawniejszych i obecnych czasów, pozostają Chrystusowe słowa wezwania i obietnicy z Apokalipsy, długi czas widniejące nad arkadą prezbiterium kościoła św. Jana:

Bądź wierny aż do śmierci a dam ci koronę żywota (Obj. 2, 10).